CESARKA

Początki znanej nam Cesarki sięgają roku 1775, kiedy to Cesarz Józef II zbudował Pierwszą Galicyjską Szosę Handlowo Pocztową. W odróżnieniu od błotnistych szlaków, była to droga bita, na owe czasy komfortowa i wiodła przez Kęty, Andrychów, Wadowice, Kalwarię, Myślenice do Lwowa. Potrzeba było 15 lat pracy pańszczyźnianych chłopów i carskich pieniędzy, by w 1790 roku odcinek ten służył zamierzonym celom.

Drugi odcinek prowadził przez Przełęcz Kocierską do Żywca i dalej przez Milówkę, Zwardoń do Czadcy. Jest dziełem ogromu pracy więźniów ze Spilbergu i Nowego Wiśnicza. Trasa stała się najkrótszym połączeniem między Krakowem a stolicą Cesarstwa. Jakie miało znaczenie wybudowanie Traktu, który nie tylko umożliwił szybsze podróżowanie, ale i poprawił komfort jazdy? Cesarką zaczęły przejeżdżać wozy handlowe i dyliżansy pocztowe, a dla ludności miejscowej trasa ta stanowiła nieocenioną możliwość łatwej komunikacji z Żywcem.” (Ewa Jeremicz, “Cysorka”, czyli z Węgierskiej Górki w daleki świat”)

Na zdjęciu Cesarka w okolicach Dworu (zwanego przez miejscowych Belewederkiem). Zdjęcie z początków lat 60-tych ubiegłego stulecia udostępniła kilka lat temu Pani Małgorzata Woźniak. Zrobiłam wtedy dla porównania zdjęcie współczesne, które jednak w 2015r. nie robiło imponującego wrażenia.
Mniej więcej w tym miejscu wykonano lewoskręt w kierunku Wieprza.
W tamtych czasach przejeżdżający samochód wzbudzał sensację. Częściej można było zobaczyć tam furmankę.
Czas nie pędził jak szalony…

Małgorzata Kasperek